Nasi partnerzy

Polecam KYLOS hosting

New Blogs

  • 18 Aug 2017
    Złowrogi śmiech, ponura twarz Wiesz dobrze co się stanie Gnębiące milczenie, bezgłośne wołanie Nie jeden skończy marnie   Klapki na oczach i znieczulica Kompletny brak litości Nie ma tu pobłażania dla ciebie Nie ma tu wolności   Na niego czas, najwyższy czas Niech skamle ile sił Szydera twa dobija mnie Nikt nie pomoże mi   Wewnętrzne rozdarcie, frustracji wierzchołek A ty pluj jadem, gdzie popadnie Dobrze wiesz co się wydarzy Nie jeden tu upadnie     Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie Na samym szczycie     Dążenia te są bezcelowe Czy to przypadek, że tak się stało? Mówi ci, że znowu Wysiłku włożyłeś za mało   Porozrzucane strzępki papieru Ciągle głową w mur Nie wytrzymam tej obłudy Nie wytrzymam tu   Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie Na samym szczycie   (solo)   Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie   Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu   Wygrałeś Nie chcę przeżywać już tego Nie chcę nic Nie chcę nic  
    4 Dodane przez Tomasz Raszko
  • Złowrogi śmiech, ponura twarz Wiesz dobrze co się stanie Gnębiące milczenie, bezgłośne wołanie Nie jeden skończy marnie   Klapki na oczach i znieczulica Kompletny brak litości Nie ma tu pobłażania dla ciebie Nie ma tu wolności   Na niego czas, najwyższy czas Niech skamle ile sił Szydera twa dobija mnie Nikt nie pomoże mi   Wewnętrzne rozdarcie, frustracji wierzchołek A ty pluj jadem, gdzie popadnie Dobrze wiesz co się wydarzy Nie jeden tu upadnie     Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie Na samym szczycie     Dążenia te są bezcelowe Czy to przypadek, że tak się stało? Mówi ci, że znowu Wysiłku włożyłeś za mało   Porozrzucane strzępki papieru Ciągle głową w mur Nie wytrzymam tej obłudy Nie wytrzymam tu   Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie Na samym szczycie   (solo)   Ref. Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu Najważniejsze byś był Na samym szczycie   Na krzywdzie ludzkiej Zbuduj swe imperium Bądź dumny z tego Że poległo wielu   Wygrałeś Nie chcę przeżywać już tego Nie chcę nic Nie chcę nic  
    Aug 18, 2017 4
  • 18 Aug 2017
    Przerażenie większe z każdym dniem Gdy ujrzysz to, co spotka nas Milczysz, chociaż dobrze wiesz Że nieuchronnie mija czas Mija czas…   Może się wydawać straszne Gdy widzisz pierwszy siwy włos Kiedyś tak po prostu zaśniesz A z nieba wnet usłyszysz głos Usłyszysz głos…   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…   W myślach pytam „czy to już?” I wyrzucam z głowy to Światła gasną, no i cóż Każdego z nas okryje mrok Okryje mrok…   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…   (solo)   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…        
    5 Dodane przez Tomasz Raszko
  • Przerażenie większe z każdym dniem Gdy ujrzysz to, co spotka nas Milczysz, chociaż dobrze wiesz Że nieuchronnie mija czas Mija czas…   Może się wydawać straszne Gdy widzisz pierwszy siwy włos Kiedyś tak po prostu zaśniesz A z nieba wnet usłyszysz głos Usłyszysz głos…   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…   W myślach pytam „czy to już?” I wyrzucam z głowy to Światła gasną, no i cóż Każdego z nas okryje mrok Okryje mrok…   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…   (solo)   Ref. Pozwól przywyknąć i zrozumieć Bym stłumił w sobie wszelki strach Kiedyś daleko gdzieś pofruniesz A ja zostanę całkiem sam Całkiem sam… Całkiem sam…        
    Aug 18, 2017 5
  • 10 Aug 2017
  • 20 May 2017
    Oto długo wyczekiwany maj a właściwie jego druga połowa. Jeśli pamiętacie, jak bardzo na ten maj właśnie czekałem, wydawać by się mogło, że powinienem być w siódmym niebie. Nie jestem. Oj nie jestem. Regulaminowych, tj. majowych Boleni złowiłem zaledwie 10. A takie były nadzieje... Fakt, że pierwsze dni maja zapowiadały się nieźle, codziennie coś tam się udało, jednak wielkościowo tzw. szału nie było a na dzień dzisiejszy nawet te krótkie mnie omijają "szerokim łukiem". Nie cieszą wcale incydenty ze Szczupakami. Ta pasja to jakaś obsesja i szczerze przyznam, nie czuję już tego spokoju nestora boleniarstwa, tylko postępującą z wyprawy na wyprawę frustrację. Morale leci na łeb na szyję czytając, że cała Polska łowi Bolenie a biorą właściwie wszędzie. Znowu pojawiają się natrętne myśli o sensie, lub bezsensie tego, co powinno być przyjemnością i radością z obcowania z Przyrodą. Gdzieś, całe to piękno kontatku człowiek - rzeka, schodzi na drugi plan. Nie wytyczam już sobie żadnych celów, niczego nie planuję. Na początku roku chciałem więcej połowić na własne przynęty, które pokazałem na blogu już jakiś czas temu. Teraz chcę złowic na cokolwiek i jakiegokolwiek. Niestety, na chceniu i ciągłych próbach się kończy. Być może to "kara" za przedsezonowe Bolenie... Dzisiaj znajomy odezwal się do mnie - "witam mistrza" i wcale nie poprawiło mi to humoru. Czas biegnie naprzód, sam nie wiem co mam robić. Może ćwiczyć silną wolę i nieugięcie próbować? Szczerze - entuzjazm mam znacznie miejszy :(
    81 Dodane przez Falcon
  • By Falcon
    Oto długo wyczekiwany maj a właściwie jego druga połowa. Jeśli pamiętacie, jak bardzo na ten maj właśnie czekałem, wydawać by się mogło, że powinienem być w siódmym niebie. Nie jestem. Oj nie jestem. Regulaminowych, tj. majowych Boleni złowiłem zaledwie 10. A takie były nadzieje... Fakt, że pierwsze dni maja zapowiadały się nieźle, codziennie coś tam się udało, jednak wielkościowo tzw. szału nie było a na dzień dzisiejszy nawet te krótkie mnie omijają "szerokim łukiem". Nie cieszą wcale incydenty ze Szczupakami. Ta pasja to jakaś obsesja i szczerze przyznam, nie czuję już tego spokoju nestora boleniarstwa, tylko postępującą z wyprawy na wyprawę frustrację. Morale leci na łeb na szyję czytając, że cała Polska łowi Bolenie a biorą właściwie wszędzie. Znowu pojawiają się natrętne myśli o sensie, lub bezsensie tego, co powinno być przyjemnością i radością z obcowania z Przyrodą. Gdzieś, całe to piękno kontatku człowiek - rzeka, schodzi na drugi plan. Nie wytyczam już sobie żadnych celów, niczego nie planuję. Na początku roku chciałem więcej połowić na własne przynęty, które pokazałem na blogu już jakiś czas temu. Teraz chcę złowic na cokolwiek i jakiegokolwiek. Niestety, na chceniu i ciągłych próbach się kończy. Być może to "kara" za przedsezonowe Bolenie... Dzisiaj znajomy odezwal się do mnie - "witam mistrza" i wcale nie poprawiło mi to humoru. Czas biegnie naprzód, sam nie wiem co mam robić. Może ćwiczyć silną wolę i nieugięcie próbować? Szczerze - entuzjazm mam znacznie miejszy :(
    May 20, 2017 81
  • 27 Mar 2017
    Czas czekania, który umilam sobie, jak mogę, łowiąc inne ryby (Klenie i spinningowy białoryb) powoli dobiega końca. Niby doświadczenie duuuużo bogatsze, a jednak... W nowy sezon wchodzę tak, jakbym wszystko zapomniał, odpuściłem parę zaproszeń do konkursów o np. największego tegorocznego Bolenia. Wiem, że się rozkręcę, ale jakoś chyba przyjdzie mi wystartować pełen obaw, czy rzeczywiście coś tam potrafię. Nałowiłem całe mnóstwo małych i średnich ryb, jednak to nie to samo. Uderzenia wielkich Boleni są nieporównywalne do niczego. Regulaminowy aneks skraca tegoroczny okres ochronny Bolenia o niedzielę weekendu, więc "po niego" można już się wybrać 30 kwietnia... Jeden dzień a już jednak coś... Zdjęcie przedstawia pierwszomajowego Bolenia z zeszłego roku. Ciekawostką tego sukcesu było to, że Bolenia złowiłem w całkiem dla mnie obcym miejscu. Niby też Odra, ale w okolicach miejscowości Dobrzejowice, gdzie nigdy nie byłem. Tyle, ile wiedziałem o Boleniu wystarczyło, by pokonać go również tam. Kolega, z którym byłem i który jest autorem pokazanego zdjęcia, powiedział - bo ty to zwyczajnie umiesz robić. Wszędzie, gdziekolwiek tego drania wypatrzysz... Poczułem się spełniony i szczęśliwy, lecz teraz... targają mną obawy, czy rzeczywiście ta "statystyczna" wiedza i tym razem wystarczy? Nie chodzi mi o konieczność złowienia Rapy akurat tego 30 kwietnia, bo tak niby "fachowcowi" wypada, ale czy w ogóle moje własnoręcznie wystrugane przynęty się sprawdzą. Nie zamierzam bic tym razem żadnych rekordów, choć wielkość niektórych moich przynęt powinna raczej namówić do współpracy te największe odrzańskie torpedy. Zeszłoroczny rekord ilościowy pozostawiam w tym sezonie w spokoju, bo poprzeczkę podniosłem bardzo wysoko... Ten rok ma być wg planu sezonem głównie moich przynęt, więc nie wiadomo, czy nie będzie to właśnie, źródłem dodatkowych frustracji przy łowieniu ryby, która podobno jest "nie do złapania".
    165 Dodane przez Falcon
  • By Falcon
    Czas czekania, który umilam sobie, jak mogę, łowiąc inne ryby (Klenie i spinningowy białoryb) powoli dobiega końca. Niby doświadczenie duuuużo bogatsze, a jednak... W nowy sezon wchodzę tak, jakbym wszystko zapomniał, odpuściłem parę zaproszeń do konkursów o np. największego tegorocznego Bolenia. Wiem, że się rozkręcę, ale jakoś chyba przyjdzie mi wystartować pełen obaw, czy rzeczywiście coś tam potrafię. Nałowiłem całe mnóstwo małych i średnich ryb, jednak to nie to samo. Uderzenia wielkich Boleni są nieporównywalne do niczego. Regulaminowy aneks skraca tegoroczny okres ochronny Bolenia o niedzielę weekendu, więc "po niego" można już się wybrać 30 kwietnia... Jeden dzień a już jednak coś... Zdjęcie przedstawia pierwszomajowego Bolenia z zeszłego roku. Ciekawostką tego sukcesu było to, że Bolenia złowiłem w całkiem dla mnie obcym miejscu. Niby też Odra, ale w okolicach miejscowości Dobrzejowice, gdzie nigdy nie byłem. Tyle, ile wiedziałem o Boleniu wystarczyło, by pokonać go również tam. Kolega, z którym byłem i który jest autorem pokazanego zdjęcia, powiedział - bo ty to zwyczajnie umiesz robić. Wszędzie, gdziekolwiek tego drania wypatrzysz... Poczułem się spełniony i szczęśliwy, lecz teraz... targają mną obawy, czy rzeczywiście ta "statystyczna" wiedza i tym razem wystarczy? Nie chodzi mi o konieczność złowienia Rapy akurat tego 30 kwietnia, bo tak niby "fachowcowi" wypada, ale czy w ogóle moje własnoręcznie wystrugane przynęty się sprawdzą. Nie zamierzam bic tym razem żadnych rekordów, choć wielkość niektórych moich przynęt powinna raczej namówić do współpracy te największe odrzańskie torpedy. Zeszłoroczny rekord ilościowy pozostawiam w tym sezonie w spokoju, bo poprzeczkę podniosłem bardzo wysoko... Ten rok ma być wg planu sezonem głównie moich przynęt, więc nie wiadomo, czy nie będzie to właśnie, źródłem dodatkowych frustracji przy łowieniu ryby, która podobno jest "nie do złapania".
    Mar 27, 2017 165
  • 27 Feb 2017
    Zimowa przerwa dobiega końca. Dość już było tego czekania i chociaż pogoda niezbyt sprzyja, zaliczyłem już kilka raczej udanych wypadów nad wodę. Mimo podniesionego stanu Odry i nieciekawego koloru cieczy, coś tam udało się wydłubać, ale o tym nie mówcie nikomu, bo obowiązuje mnie oficjalny okres ochronny do 1 maja... (4szt.) Początek nowego sezonu to czas planowania. I powiem - jest taki plan. Chodzi mianowicie o łowienie Boleni na... własne, wykonane przez siebie przynęty i właśnie to widać na załączonym zdjęciu. Osoby o słabych nerwach proszone są o niezwracanie uwagi na ich szkaradność... Jak na użytkownika R.N.A. przystało, również i te powierzchniowe woblery zostały wykonane po amatorsku i są niezależne jak ich autor, który pozdrawia czytelników i kibiców tegorocznego potencjalnego sukcesu, którym być może będzie 100 Boleni na przynęty, które swoim wyglądem poprawią pewnie humor osobom, które miały "gorszy dzień" do momentu zobaczenia tej rozpierdzielającej system kolekcji szalonego rękodzieła. Jednak mam wiarę w te lipowe gałęzie i trochę własnego zaangażowania. W zeszłym sezonie udało się namówić kilka Boleni do współpracy, mając na agrafce własne dziwolągi... Jak będzie w tym roku - pokaże czas, na upływ którego skarżę się, że tak wolno płynie. Boleniadę można rozpocząć w tym roku już 30 kwietnia a więc dzień wcześniej...
    207 Dodane przez Falcon
  • By Falcon
    Zimowa przerwa dobiega końca. Dość już było tego czekania i chociaż pogoda niezbyt sprzyja, zaliczyłem już kilka raczej udanych wypadów nad wodę. Mimo podniesionego stanu Odry i nieciekawego koloru cieczy, coś tam udało się wydłubać, ale o tym nie mówcie nikomu, bo obowiązuje mnie oficjalny okres ochronny do 1 maja... (4szt.) Początek nowego sezonu to czas planowania. I powiem - jest taki plan. Chodzi mianowicie o łowienie Boleni na... własne, wykonane przez siebie przynęty i właśnie to widać na załączonym zdjęciu. Osoby o słabych nerwach proszone są o niezwracanie uwagi na ich szkaradność... Jak na użytkownika R.N.A. przystało, również i te powierzchniowe woblery zostały wykonane po amatorsku i są niezależne jak ich autor, który pozdrawia czytelników i kibiców tegorocznego potencjalnego sukcesu, którym być może będzie 100 Boleni na przynęty, które swoim wyglądem poprawią pewnie humor osobom, które miały "gorszy dzień" do momentu zobaczenia tej rozpierdzielającej system kolekcji szalonego rękodzieła. Jednak mam wiarę w te lipowe gałęzie i trochę własnego zaangażowania. W zeszłym sezonie udało się namówić kilka Boleni do współpracy, mając na agrafce własne dziwolągi... Jak będzie w tym roku - pokaże czas, na upływ którego skarżę się, że tak wolno płynie. Boleniadę można rozpocząć w tym roku już 30 kwietnia a więc dzień wcześniej...
    Feb 27, 2017 207

Announcements

  • Ważne ogłoszenie
    Dodane przez ADMINISTRATOR 23 lipca

    Kochani !!
    Już niedługo domena e-stacja-rna.pl wygasa.
    Jej miejsce zajmie używana przez nas już od jakiegoś czasu domena rna24.pl
    Póki co, obydwie domeny działają równolegle.
    Niemniej - prosimy Was abyście o tym pamiętali.

  • Zapraszamy !!
    Dodane przez ADMINISTRATOR 27 listopada 2015

    Drogi słuchaczu, artysto.
    Skoro dotarłeś na naszą stronkę, poświęć kilka chwil
    i zarejestruj się u nas.
    Słuchaczu...
    Oferujemy Ci darmową muzykę jakiej nie znajdziesz w komercyjnych rozgłośniach.
    Nie uraczymy Cię reklamami i/lub polityką. Nie będziemy próbowali nawracać Cię na żadną religię.
    Jesteśmy skupieni na dobrej zabawie przy dobrej muzyce.
    Co zyskujesz jeśli jesteś Nieależnym Artystą ?
    Trochę by o tym pisać...
    Sprawdź sam...
    Zapraszamy !!

Top Albums